13. Festiwal Kultury bez Barier grał w Białymstoku, w tamtejszej galerii Arsenał. Z oferty mogli korzystać wszyscy, ale w sposób szczególny widzowie z niepełnosprawnością wzroku. Zaproszono ich na bagna, a wszystko w towarzystwie audiodeskrypcji i mnóstwa materiałów do dotykania. O dostępności w Arsenale opowiadają Justyna Kołodko-Bietkał, Gabriela Owdziej i Piotr Trypus.
Wysłuchaj podcastu na YouTubie, lub przeczytaj transkrypcję poniżej!
GABRIELA: Gabriela Owdziej, Galeria Arsenał, dział promocji.
PIOTR: Piotr Trypus, Galeria Arsenał, również dział promocji i komunikacji.
JUSTYNA: Justyna Kołodko-Bietkał, specjalistka do spraw edukacji.
ROBERT: Trzynasta odsłona Festiwalu Kultury bez Barier i Galeria Arsenał kolejny raz gra razem z nami. Co w tym roku macie?
GABRIELA: My przeprowadzamy oprowadzania z audiodeskrypcją po naszej wystawie, która odbywa się w budynku Galerii Arsenał – Elektrownia. Jest to wystawa „Kukania” i zbieramy chętne grupy do oprowadzania.
ROBERT: O czym jest ta wystawa? Co się kryje pod wdzięczną nazwą „Kukania”?
GABRIELA: Kukania to jest taka kraina wyobrażona i wyśniona. Aczkolwiek znajdując się już w tej przestrzeni, myślę, że jest odrobinę mrocznie i bagniście. Bagna są takim punktem wyjścia jako takie naturalne miejsca ucieczki. Teraz może bardziej postrzegane jako ucieczki w przyrodę, ale w historii mamy wiele przykładów, kiedy to były miejsca schronienia ze względu na wojnę, ale też dla wielu osób w zależności od ich pochodzenia. Więc temat, zdawać by się mogło, szalenie cały czas aktualny, a troszkę nie postrzegaliśmy bagien w ten sposób.
JUSTYNA: Audiodeskrypcję przygotowałam ja z moimi koleżankami z zespołu edukacyjnego i będzie to audiodeskrypcja na żywo.
ROBERT: Czym chcecie zaskoczyć?
JUSTYNA: Przygotowałyśmy… Nie wiem, czy zaskoczyć, nie chcemy chyba zaskakiwać naszych zwiedzających. Chcemy jak najlepiej im opowiedzieć o tej wystawie. Przygotowałyśmy oczywiście również materiały dotykowe i czekamy teraz na osoby, które chcą z nami tę wystawę oglądać.
ROBERT: Wszystkie wystawy można u was oglądać z audiodeskrypcją, za każdym razem tak to jest?
JUSTYNA: Czy za każdym razem? Większość. W tej chwili, jako że wystawy w naszej galerii trwają coraz dłużej, to mamy taką możliwość, żeby rzeczywiście przygotowywać audiodeskrypcję, ponieważ mamy na to czas. W międzyczasie tak zwanym również powstają audiodeskrypcje prac z kolekcji Galerii Arsenał i te materiały już w formie nagrań. Uśmiecham się do Fundacji Kultury bez Barier, ponieważ oczywiście przy współpracy z Fundacją one powstają i wtedy są zamieszczane już na naszej stronie internetowej jako taki zasób na stałe. Natomiast wystawy czasowe organizujemy w oprowadzaniu z audiodeskrypcją na żywo.
ROBERT: Jak to jest z tą dostępnością i z widzami, z odbiorcami tych działań dostępnościowych? Macie już takie poczucie, że w Białymstoku okrzepliście i że są na stałe ci widzowie? Czy to nie jest tak bardzo różowo?
JUSTYNA: Mam wrażenie – jako że ja już w Galerii pracuję 15 lat i dostępnością zajmuję się 11, no to rzeczywiście z niektórymi odbiorcami już jesteśmy po prostu starymi znajomymi i wręcz w organizacjach pozarządowych, z którymi również współpracujemy jest już któreś pokolenie pracowników, a odbiorcy niekiedy są ci sami, czyli nasi starzy przyjaciele. Ale przychodzą nowe osoby, zaczynamy nowe współprace. Dużo teraz pracujemy ze szkołami, z ośrodkami dla dzieci i młodzieży z różnymi niepełnosprawnościami. Tak że nasze dostępnościowe jakieś nowe kierunki cały czas się otwierają i mamy wrażenie, że te relacje cały czas rosną.
ROBERT: No, niech rosną! A Festiwal Kultury bez Barier na jesieni to taki dobry początek, żeby sezon nowy otwierać, tym otwieracie sezon dostępnościowy? Czy już się coś działo?
GABRIELA: No, my pracujemy cały rok. Myślę, że to, o czym wspomniała też Justyna, że nas bardzo cieszy, że udało nam się wypracować dłuższe czasy trwania wystaw. Bo myślę, że to jest ta różnica między galeriami, które mają ekspozycję stałą i są w stanie z dużą dokładnością przygotować te materiały. Też stanowi to inne środki budżetowe. To, co udaje nam się teraz robić, trochę na końcówce, ale wymagało to pracy też z początku roku, to że właśnie wdrożyliśmy po prostu już taką regułę, żeby do każdej z wystaw powstawał tekst kuratorski w polskim języku migowym. Co bardzo nas cieszy, że też istnieje takie zrozumienie w zespole. I jakoś wypracowaliśmy na wcześniejszych naszych doświadczeniach taką metodę. Ale to, co mnie osobiście cieszy, to że widzę coraz więcej działań dostępnościowych w innych instytucjach kultury w Białymstoku. I mam wrażenie, że też dzięki temu pojawia się więcej osób niezrzeszonych, że tak powiem. Nie osób z fundacji, nie osób, które przychodzą grupowo, tylko które indywidualnie decydują się, żeby nas odwiedzić. I cieszy to też, że docieramy z tą informacją, ale przede wszystkim, że miasto się na to otwiera. I jeżeli my mogliśmy się do tego w jakiś sposób przyłożyć swoimi działaniami, to największa radość.
ROBERT: Superancko. Ostatnie pytanie. Piotr, to może do ciebie, co? Dasz radę?
PIOTR: Pewnie. Może jeszcze zanim odpowiem na to pytanie, to tylko nadmienię, że oprowadzanie z audiodeskrypcją po „Kukanii” jeszcze trwa przez cały miesiąc, więc jak najbardziej zachęcamy do zapisów.
ROBERT: To znaczy, że codziennie można do was przyjść?
PIOTR: Oczywiście, codziennie można się zapisać, mamy kontakt zarówno telefoniczny, jak i mailowy, i ustalić pasującą datę. Więc teoretycznie tak.
JUSTYNA: Tak, może powiem, że wtedy, kiedy dziewczyny z działu edukacji nie prowadzą akurat warsztatów, bardzo chętnie oprowadzą z audiodeskrypcją.
ROBERT: To superancko. To pytanie, które miałem na sam koniec. Co jest do zrobienia w dostępności jeszcze, jeżeli chodzi o Galerię Arsenał? U was gościmy już od tylu lat, że nie pamiętam nawet, od ilu.
PIOTR: Oj, myślę, że jest do zrobienia naprawdę bardzo dużo i mamy bardzo wiele marzeń, które chcielibyśmy zrealizować. Przede wszystkim chcielibyśmy, żeby w naszym głównym budynku powstała winda. Natomiast nie jest to takie proste z bardzo wielu względów.
GABRIELA: Czujemy ciągły rozwój, czujemy też większą, może coraz większą świadomość innych pracowników niż tych, których lubimy nazywać zainteresowanych dostępnością. Że to hasło trochę już przestaje być jakąś enklawą, która działa nad tą sprawą, tylko faktycznie zaczynamy się temu przyglądać jakoś bardziej globalnie. Myślę, że to nad czym też musimy pracować, to żeby cała ta wiedza nie pozostawała wyłącznie w pracownikach, którzy rozwijają się, zmieniają miejsca pracy. I żebyśmy tej wiedzy nie tracili i przygotowywali takie rozwiązania, które będą mogły się po prostu dalej roznosić i sieciować. Dużo tych działań jest nie do końca zależnych wyłącznie od naszych chęci. Tu potrzebujemy też współpracy z miastem, ale czuję, że w miarę naszych możliwości czasowych robimy dużo. I kompetencji, które mamy – że się staramy. I to jest może jakiś pierwszy krok.
ROBERT: Najlepszy, najlepszy na świecie. Słuchajcie, nie zatrzymuję was już więcej. Dziękuję pięknie. Dzięki, Gabriela, Dzięki, Piotr. Dzięki, Justyna.
JUSTYNA: Dziękujemy.