Biosonologia i interocepcja – dwa tajemnicze warsztaty, a oprócz tego przedstawienie performatywne, a wszystko tłumaczone na polski język migowy. To tegoroczna festiwalowa oferta Instytutu im. Jerzego Grotowskiego z Wrocławia. Pracujemy w obszarze widzenia, ponieważ to w tej przestrzeni mamy najwięcej doświadczenia – opowiada Magdalena Mądra.
Wysłuchaj podcastu na YouTubie, lub przeczytaj transkrypcję poniżej!
MAGDALENA MĄDRA: Cześć, nazywam się Magdalena Mądra, pracuję w Instytucie im. Jerzego Grotowskiego jako koordynatorka wydarzeń, koordynatorka dostępności oraz kuratorka wybranych projektów, ale jestem też artystką wizualną i współprowadzę taką niezależną przestrzeń wystawienniczą. Jestem członkinią kolektywu artystyczno-kuratorskiego, który się nazywa GUA Collective.
ROBERT WIĘCKOWSKI: Dołączacie jako Instytut Grotowskiego do Festiwalu Kultury Bez Barier. To była trudna decyzja?
MAGDALENA: Nie, trudna nie, tylko że jesteśmy już drugi raz partnerem Festiwalu, no i rzeczywiście musiałam tak pomyśleć, jak to zrobić, żeby to było możliwe. Nie mieliśmy za bardzo finansów, żeby zorganizować coś specjalnego, więc tak jak w tamtym roku po prostu dostosowałam jedno z wydarzeń, które mieliśmy w programie i wymyśliłam specjalnie taki dodatkowy warsztat dostępny w obszarze słuchu.
ROBERT: Jakie to wydarzenie? Na co zapraszacie?
MAGDALENA: Zapraszamy na spektakl, taką dość intensywną i ciekawą wizualnie instalację performatywną, która jest dostępna w obszarze słuchu, czyli jest z tłumaczeniem na polski język migowy oraz z pętlą indukcyjną. Oraz realizujemy warsztat pod tytułem „Biosonologia”. To jest terapia falą dźwiękową i to jest warsztat, który jest tłumaczony na polski język migowy. Prowadząca ma już doświadczenie z prowadzeniem takiej pracy z osobami Głuchymi. Ale też we współpracy z Fundacją Katarynka robimy warsztat z interocepcji, a więc pracy z grawitacją, z napięciami w ciele. I ten z kolei jest dostępny w obszarze widzenia.
ROBERT: Magda, skąd te nazwy dla tych warsztatów?
MAGDALENA: A to są takie rzeczywiście bardzo… w Instytucie imienia Jerzego Grotowskiego prowadzimy taką bardzo bogatą, szeroko zakrojoną działalność, która obejmuje zarówno działania teatralne, związane z produkcją i prezentacją spektakli, ale też wydawaniem książek, organizowaniem konferencji, spotkań, wydawaniem czasopism teatralnych. I też mamy taki duży program edukacyjny, w którym znajdują się warsztaty dla osób aktorskich, ale nie tylko. Bo właśnie od jakiegoś czasu staramy się prowadzić takie warsztaty dostosowane albo dostępne w różnych obszarach i należą do nich właśnie takie prace związane z technikami relaksacyjnymi, z takim niewymagającym umiejętności podejściem do ciała, głosu, używania ciała i w ogóle funkcjonowania w przestrzeni codziennej i w takim życiu codziennym, na przykład używania głosu.
I te dwa warsztaty, o których wspomniałam, to są takie sposoby radzenia sobie z ciałem, tak żeby nam się żyło w większym dobrostanie, zwiększające świadomość ciała oraz taką wiedzę, jak odczyniać różne takie przyzwyczajenia, które sprawiają, że ciało nie ma się dobrze.
ROBERT: A powiedzmy jeszcze, jak z dostępnością. Rozsiada się ta dostępność coraz wygodniej w Instytucie Grotowskiego czy jest jeszcze trudno?
MAGDALENA: No my mamy taką podstawową trudność związaną z tym, że funkcjonujemy w przestrzeniach, które są pod nadzorem konserwatorskim i które nie są udostępnione w obszarze poruszania się. Ale pracujemy nad tym bardzo intensywnie – a to są też długie procesy, bo to są rzeczywiście takie dokumentacje techniczno-projektowe, zgody konserwatorskie i tak dalej. Ale mamy, w jednej z naszych przestrzeni korzystamy z możliwości alternatywnego dostępu. Mamy jedną przestrzeń dostępną architektonicznie, a tak poza tym to jesteśmy w trakcie realizacji przedsięwzięcia „Wyposażenie niezbędne do uniwersalnego projektowania kultury w Instytucie Grotowskiego”. Uzyskaliśmy środki na zakupienie takiego podstawowego sprzętu, jak pętle indukcyjne, w które wyposażyliśmy nasze wszystkie przestrzenie, pętle stanowiskowe oraz takie powierzchniowe, obwodowe i jedna macierzowa wielka na takiej sali największej naszej, właśnie takiej, która jest dostępna w obszarze poruszania się. Kupiliśmy sprzęt do audiodeskrypcji, który do tej pory pożyczaliśmy od zaprzyjaźnionych instytucji, m.in. Wrocławskiego Teatru Lalek.
No i właśnie teraz pracuję nad oznaczeniami dotykowymi, czyli tabliczkami brajlowskimi, tablicami tyflograficznymi, oznaczeniami kontrastowymi schodów, punktami uwagi i tak dalej. Więc rzeczywiście, w sensie tej infrastruktury, robimy coraz więcej i likwidujemy bariery. W programie też mamy coraz więcej wydarzeń, właśnie też dzięki temu, że mamy ten sprzęt, wydarzeń dostępnych w różnych obszarach, ale przed nami jeszcze bardzo, bardzo dużo do zrobienia.
ROBERT: Jesteście już samowystarczalni?
MAGDALENA: No, ja się uczę języka migowego. [śmiech] Właśnie próbuję zdać egzamin na B1 w PZG we Wrocławiu. Ale też staramy się też jakby zespołowo coraz więcej uczyć i umieć tak, żeby być samowystarczalnymi. Ale oczywiście korzystamy z usług osób, które zatrudniamy, z którymi uwielbiamy współpracować, tak jak tłumaczki języka migowego, osoby, którymi nam audiodeskrybują spektakle i czytają tę audiodeskrypcję i tak dalej.
ROBERT: Magda, trzymam kciuki! Dziękuję ślicznie.
MAGDALENA: Dzięki wielkie.